13.01.2014

"Paść może i naród wielki, zniszczeć tylko nikczemny".

Stanisław Staszic (ur. przed 6 listopada 1755 w Pile, zm. 20 stycznia 1826 roku w Warszawie) - polski działacz oświeceniowy, ksiądz katolicki, przyrodnik, publicysta polityczny, minister stanu Księstwa Warszawskiego od 1809 roku. Zastępca ministra oświaty Królestwa Polskiego w latach 1818-1824.



Warszawa, ul. Nowolipki 7, 23 listopada 1800 roku.

W Pałacu Jana Poltza (niezachowanym do naszych czasów) zebrała się liczna grupa polskich naukowców, pod przewodnictwem Stanisława Staszica. Zebrała się nie bez powodu. Tego bowiem deszczowego dnia, miano wybrać nazwę, program działania oraz władze stowarzyszenia, mającego odegrać nie małą rolę w zachowaniu i krzewieniu polskiego dorobku intelektualnego.

Pomimo jesiennej pogody, wewnątrz pałacu odczuwało się wiosenny nastrój. Ostatnie dekady wolnej Polski nie poszły na marne. Udało się obudzić wśród wielu obywateli, ducha patriotyzmu, tak potrzebnego w czasach niewoli. Nowemu stowarzyszeniu nadano oficjalną nazwę: Towarzystwo Warszawskie Przyjaciół Nauk. Pierwszym  prezesem został Jan Chrzciciel Albertrandi. Na koniec spotkania, głos zabrał Stanisław Staszic, który mówił o ważnej roli nowo powstałego Towarzystwa. 

- Paść może i naród wielki, zniszczeć tylko nikczemny - to zdanie spowodowało, że na twarzach zebranych ludzi pojawiło się wzruszenie.

Mijało już pięć lat od trzeciego rozbioru Rzeczpospolitej (1795). Płomień rewolucji francuskiej, mający nas wyzwolić, zamienił się w słabo widzialne iskierki. Jednakże Polacy na obczyźnie służący w Legionach, byli głęboko przekonani, że kiedyś powrócą do swojego kraju, po to aby go wyzwolić. Tymczasem na miejscu, grono wybitnych polskich uczonych i mecenasów sztuki, starało się zachować nasz wspaniały dorobek intelektualny. Obawiano się, że język polski może z czasem zaniknąć, usuwany powoli ze szkół i życia umysłowego. Niektórzy, jak Tadeusz Czacki czy Józef Maksymilian Ossoliński, zaczęli kolekcjonować stare księgi z likwidowanych bibliotek klasztornych. Księżna Izabela Czartoryska założyła w Puławach muzeum z pamiątkami historycznymi, tzw. świątynię Sybilli.

Aby zachować ciągłość i dorobek polskiej nauki, postanowiono powołać specjalne towarzystwo skupiające polskich uczonych ze wszystkich dziedzin. Pomysłodawcami byli m. in.  Stanisław Staszic i Stanisław Sołtyk.
Ten pierwszy czynnie angażował się w życie kraju pisząc (jeszcze przed II rozbiorem) dzieła o charakterze politycznym, m. in. "Przestrogi dla Polski" w których podawał recepty na uzdrowienie życia politycznego oraz oświaty. Po III rozbiorze oddał się pracy naukowej, podróżując po kraju prowadząc jednocześnie badania geograficzne i geologiczne. Jego dzieło O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski stanowiło wykładnię dla wielu pokoleń przyszłych geologów. Od 1808, aż do śmierci pełnił obowiązki prezesa Towarzystwa.

Zebrania dyskusyjne Towarzystwa, były podzielone na dwa wydziały: umiejętności (nauki ścisłe) i nauk (humanistyka). Spotykano się kilka razy w miesiącu. Towarzystwo ułatwiło współpracę badaczy różnych dziedzin. Pozwalało również na kontakt uczonych z mecenasami nauki i sztuki. Poza tym organizowało wiele rocznic i przyczyniało się do popularyzacji wiedzy. Wydawało również pierwsze polskie pismo naukowe: Roczniki Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk (w sumie XXI tomów), w których wybitni uczeni umieszczali artykuły z wynikami swoich badań.

Pałac Staszica w Warszawie. Od 1827 roku siedziba Towarzystwa.
Początkowo spotykano się w budynkach, należących do warszawskich Pijarów. Następnie przeniesiono się do kamienicy przy ul. Kanonia 8. Od 1827 roku spotkania odbywały się w specjalnie do tego wybudowanym pałacu Staszica.  Przez ponad 30 lat, Towarzystwo zapraszało do swego grona wybitnych naukowców, pedagogów, prawników, lekarzy, a nawet polityków. Cieszyło się dużym uznaniem ze strony władz Księstwa Warszawskiego, a potem Królestwa Polskiego.

Nieudane powstanie listopadowe przyczyniło się do likwidacji Towarzystwa. Wskutek represji, dekretem carskim z lipca 1832 roku, rozwiązano ostatecznie Towarzystwo. Jego spadkobiercą jest istniejące do dzisiejszego dnia, a powołane w 1905 roku, Towarzystwo Naukowe Warszawskie.

Pod podanym linkiem można znaleźć opis kolekcji księgozbioru Towarzystwa. Niektóre pozycje są naprawdę ciekawe, np. o pędzeniu wódki i piwa, czy uprawianiu trufli w lasach i ogrodach!

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wpis, szkoda że wcześniej z dziesięciu takich Stasziców się nie narodziło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie szkoda. Powiem nawet, że teraz by się taki jeden przydał. Zwłaszcza w edukacji. Co kolejny minister to gorszy. Myślałem, że po pani Hall może być tylko lepiej, ale niestety myliłem się :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez te 6 lat odkąd skończyłem liceum strasznie poziom opadł, wtedy bym nie uwierzył jakby mi ktoś powiedział, że tak będzie.

      Usuń

Popularne Wpisy

Nasz Sklep

Instagram

Odsłony

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Nasze Grafiki